Czwartek, 6 sierpnia 2026 r. · Imieniny: Sławy, Jakuba, Oktawiana37° bezchmurnie· EUR 4,31 zł zł / USD 3,73 zł zł
gazetagliwicka.pl
Alert IMGW
Upał — obowiązuje do 06.08.2026 20:00Upał — obowiązuje do 06.08.2026 20:00
Szczegóły
Roman Kamiński obchodzi setne urodziny
Wiadomości

Roman Kamiński obchodzi setne urodziny

Fot. D.Nita-Garbiec/UM Gliwice

Chcesz częściej widzieć wiadomości z miasta Gliwice w Google? Obserwuj gazetagliwicka.pl
KPKarolina Piórkowska03.06.2026, 10:31aktualizacja 03.06.2026, 10:323 min czytania 0

Roman Kamiński obchodził setne urodziny, otrzymując życzenia od prezydent Gliwic. Urodzony w 1926 roku, w trudnych czasach wojennych szybko dorastał, podejmując się różnych prac, aby wspierać swoją chorą matkę.

Czytaj także

Rozpoczęcie prac przy przebudowie skrzyżowania ul. Orlickiego i ul. Powstańców Warszawy od 5 sierpnia

Roman Kamiński obchodził swoje setne urodziny. Z tej okazji życzenia dla jubilata złożyła prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka.

Urodził się 28 maja 1926 roku w Jagniewicach, wówczas w województwie poznańskim. Jego dzieciństwo przerwał wybuch II wojny światowej.

Moja schorowana matka samotnie mnie wychowywała. Problemy życiowe w trudnych warunkach wojennych zaczęły ją przerastać, zmuszając mnie do szybkiego dorastania. W wieku 13 lat zacząłem pracować w rolnictwie i budownictwie. Byłem młody, ale silny i pracowity. Wojna trwała, a głód był powszechny. Na dodatek istniało zagrożenie przymusową wywózką do Niemiec. Na szczęście mama znała niemiecki i przekonała władze, że jesteśmy bardziej potrzebni w Polsce. Zbliżał się rok 1945, a nadzieja na koniec wojny rosła – wspomina Roman Kamiński.

W tym czasie Niemcy organizowali łapanki i zmuszali ludzi do pracy przy budowie rowów przeciwpancernych. Roman, jako dziecko, pracował od świtu do nocy, co przyczyniło się do wielu problemów zdrowotnych, które nękały go przez całe życie.

Pod koniec stycznia 1945 roku, w obliczu ofensywy Armii Czerwonej, Niemcy organizowali ucieczki, zabierając ze sobą Polaków z gospodarstw rolnych. Po kilkunastu kilometrach marszu podjęliśmy wspólnie z kolegami próbę ucieczki. Szczęśliwie wróciłem do swoich rodzinnych stron. Kraj potrzebował rąk do pracy, a ja starałem się zarobić, by utrzymać chorą matkę i siebie. W wieku 17 lat czułem się odpowiedzialny za nas oboje – mówi pan Roman.

W grudniu nowe władze polskie apelowały o zasiedlanie terenów opuszczonych przez Niemców. Roman osiedlił się we Wrocławiu, gdzie pracował przy wyrębie drzew, w piekarniach oraz w fabrykach. Skończył szkołę oficerską w Łodzi, a następnie pracował w Gliwicach jako zastępca Komendanta MO. W tym czasie zdiagnozowano u niego gruźlicę, co skłoniło go do zmiany pracy na Chłodnie Kominowe, a później na MHD i Polskie Odczynniki Chemiczne.

Roman Kamiński pracował również w K-U-M Bumar Łabędy oraz Instytucie Chemii Nieorganicznej. Rozpoczął studia ekonomiczne w Katowicach, które jednak przerwał z powodu trudnej sytuacji rodzinnej i pogarszającego się zdrowia. W 1962 roku ożenił się z Zuzanną, z którą doczekał się dwóch córek, Alicji i Marzeny, oraz czwórki wnucząt i dwojga prawnucząt.

Życie przeżyłem godnie. Nikogo nie skrzywdziłem i zawsze miałem otwarte serce dla innych. Byłem społecznikiem i starałem się pomagać potrzebującym. Emerytura to dla mnie czas spokoju i stabilizacji. Moja matka, której śmierć bardzo przeżyłem, była dla mnie ważną osobą, a jej motto „żyj tak, aby nikt przez ciebie nie płakał” stało się moim życiowym przesłaniem – podsumowuje jubilat.

Życzymy panu Romanowi dużo zdrowia i codziennego uśmiechu.

Galeria zdjęć

Źródło (tekst i zdjęcia):
Jak oceniasz ten materiał?
Brak ocen
Oceń:
Komentarze
0/1000

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.

KP
Karolina Piórkowska
Wszystkie artykuły autora →

Sprawdź również

Najnowsze wpisy