Uszkodzenie samochodu sąsiada w wyniku pomyłki
W Knurowie miało miejsce nietypowe zdarzenie, w którym 52-letni mężczyzna zniszczył pojazd sąsiada, myląc go z samochodem osoby, z którą miał konflikt. W chwili zatrzymania przez policję, sprawca miał blisko 3 promile alkoholu we krwi. Za zniszczenie mienia grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
W poniedziałek, 27 kwietnia 2026 roku, około godziny 6.00, funkcjonariusze z komisariatu w Knurowie zostali wezwani na ulicę, gdzie miało miejsce uszkodzenie samochodu.
Po przybyciu na miejsce, policjanci dostrzegli Opla Astrę z wybitymi szybami. Właściciele pojazdu poinformowali mundurowych, że szyby w ich samochodzie wybito młotkiem przez sąsiada. Po ich reakcji, sprawca wyjaśnił, że się pomylił, a następnie spokojnie odszedł.
Funkcjonariusze udali się do mieszkania wskazanego mężczyzny. 52-latek był wyraźnie pijany. W trakcie rozmowy z policją przyznał się do zniszczenia Opla, tłumacząc, że pomylił samochody i miał na celu zniszczenie innego pojazdu, z którym był w konflikcie. Młotek, którego użył, wyrzucił do pobliskiego kosza na śmieci.
Policjanci zatrzymali mężczyznę i odnaleźli narzędzie użyte do wandalizmu. Badanie wykazało, że miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Na miejsce wezwano grupę dochodzeniowo-śledczą oraz technika kryminalistyki. Straty oszacowano na około 3000 złotych.
Mężczyzna został zatrzymany i umieszczony w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut zniszczenia mienia, co może skutkować karą do 5 lat więzienia. Sprawca przyznał się do winy i zobowiązał się do naprawienia szkody. Ostatecznie o jego losie zdecyduje sąd.