Piast Gliwice ogłosił, że nie przedłuży umów z Jakubem Szmatułą oraz Tomaszem Strancą, co oznacza istotne zmiany w sztabie szkoleniowym klubu. Obaj byli związani z Piastem przez wiele lat, przyczyniając się do jego największych sukcesów.
Największym zaskoczeniem jest odejście Jakuba Szmatuły, który od 2008 roku był mocno związany z klubem. Po prawie osiemnastu latach, w tym z krótkim wypożyczeniem do Górnika Zabrze, rozegrał 198 meczów jako bramkarz i zdobył trzy medale mistrzostw Polski. Po zakończeniu kariery przeszedł do sztabu szkoleniowego, gdzie pełnił rolę trenera bramkarzy. Szmatuła wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do Gliwic, co czyni jego odejście zaskoczeniem dla kibiców.
W swojej karierze spędził piętnaście sezonów w barwach Piasta, dorównując pod tym względem Leszkowi Dunajczykowi, Rudolfowi Stachowi i Jarosławowi Kaszowskiemu. Tylko kilku zawodników w historii klubu ma dłuższy staż. W dzisiejszej Ekstraklasie nie ma aktywnego gracza, który mógłby pochwalić się równie długim czasem spędzonym w jednym zespole.
Odejście Tomasza Stranca, trenera przygotowania motorycznego, również wzbudza zdziwienie. Stranc pracował w Piastie od 2017 roku i w tym czasie klub zdobył mistrzostwo oraz brązowy medal Polski. Cieszył się opinią jednego z najlepszych specjalistów w dziedzinie przygotowania fizycznego. Jego metody pozwalały zawodnikom na grę z wysoką intensywnością przez całe dziewięćdziesiąt minut. Niedawno klub przedłużył z nim kontrakt, co dodatkowo potwierdza zaskoczenie związane z jego odejściem.
To kolejne pożegnanie ważnych postaci, które miały znaczący wpływ na rozwój klubu. W minionym sezonie Piast rozstał się także z Adamem Fudalim, kierownikiem drużyny przez piętnaście lat. Choć zmiany są naturalne, odejście osób, które przez lata tworzyły tożsamość Piasta, pozostawia poczucie zamknięcia istotnego rozdziału w historii klubu.